Loading

Pewien mędrzec był mawiał tak o ludzkim ciele:

to przecież jest powłoka – fucha w boskim dziele!

Myśl odbieram, iż nie jest to duszy ozdoba,

lecz wiem, że mnie się moja powłoka podoba!

 

Mały narcyzm z mej strony niechaj Was nie złości,

bom przecież nie ułomek, co sprawę uprości.

Zapewniam – nie należy brać mnie za lebiegę,

gdy obok siebie ładną powłokę dostrzegę.

 

Ów widok narząd wzroku dziwnie mi podrażnia;

coraz szybciej pracuje moja wyobraźnia,

po krótkiej chwili rozum także ma ambaras,

jakby tu zmysł dotyku uruchomić zaraz.

 

Lecz ten dotyk powłoce chyba nie był miły,

bo policzkowi memu dała pokaz siły.

Mowie o puchu marnym mocno się dziwiłem.

Policzek piekł mnie mocno, więc… się obudziłem.

 

23.11.2004